sobota, 16 maja 2009

Kopia robocza

"O mnie" jest miejscem, które zbija z tropu bardzo dużo ludzi. Muszę przyznać, że zawsze chciałem ją wypełnić tak, żebym był z tego dumny. Żeby przedstawić siebie ciekawym i prawdziwym. Żeby zachwycić pomysłowością, ale także takim wyindywidualizowaniem, że nikt nie mógłby zrobić z tego kolejnego trendu. Bo tak, trendy są widoczne nawet w miejscu "O mnie".

Co mogę, więc napisać o sobie?

Zacznijmy od faktów. Jestem stuprocentowym gejem, w pełni świadomym swojej orientacji. W większości sytuacji jaka mi się do tej pory przydarzyła nie ukrywałem tego faktu, nie opuszczałem głowy, kiedy robiło się niezręcznie. Jak na razie, mam nadal problemy z wymawianiem głośno słowa gej w miejscu publicznym. Wyznaję, że nie powinno być się dumnym z bycia sobą, tak więc nie reklamuję siebie jako osoby homoseksualnej. Duma prowadzi do fobii, których próbuję unikać.
Od czasu mojego coming out'u przeżyłem nieudaną miłość. Jedyne co mogę o tym powiedzieć to, to że do tej pory gdzieś ten smutek we mnie pozostał.

Każdy się nad tym zastanawia. Pytania, czy jestem sobą, naśmiewanie się z innych za to, że są sztuczni.

- Idź. - Wzruszył się tylko na słowo i spojrzał znacząco na swojego rozmówcę. A ów rozmówca był prawie dwa razy od niego niższy, już nie wspominając o przepaści w wieku, która ich dzieliła. To wszystko w tej chwili zdało mu się bardzo ważne, co akurat sprawiło, że było irytujące. W każdym razie, nieważne jaki jego rozmówca był, chciał dobić targu i wyjść z tej opuszczonej fabryki. Kontynuując rzekł. - Dobrze wiesz, że jeśli się nie zgodzisz to umrzesz tu i teraz. Nie bądź taki romantyczny. Zgódź się i idziemy. Osobiście nie lubię industrializmu, więc mógłbyś mi umilić wieki i opuścić na moich warunkach ten zrąb przeszłości. - Zamilkł i czekał na odpowiedź chłopaka.
Cisza. Ich spojrzenia dryfowały między ciemnością, łamaną co chwila zepsutą latarnią, której światło przebijało się przez szare mury. Stare, opuszczone przez okna, mury. Przyozdobione niewdzięcznymi graffiti i szklanymi tulipanami.
- Idź. To nie jest kwestia heroizmu, czy wewnętrznej siły, która mogłaby drzemać w mojej osobie. Po prostu idź. Nie widzę żadnej korzyści, w twojej propozycji.

Running alone and wild
people eventually will disapear

and stars will

Biegł z całych sił. Nie mógł jednak uciec. Tego

Brak komentarzy:

stare