środa, 8 października 2008

Necrologue

Nazywała się Anna.
Tak, pamiętam ją jeszcze
- zawsze uśmiechnięta panna –
chłopców przechodziły dreszcze.

Pewnego razu weszła do sklepu
Szukała i szukała koloru
bez żadnego w myśli konkretu
próbowała odrzucić myśli odoru.

W przymierzalni ciasno było
Ekspedientka miła, pomagała
Coś jednak w jeansach krwawego ją skryło
Ciągle dokładała i dokładała

Anna wstrzymała oddech
Nie mogła znaleźć słowa
W każdej była ze swych pociech
Piękna i zgrabna – Ekspedientka doda

Zbladła z wrażenia
Serce przestało bić na chwilę
Wszystkie ziściła marzenia.
A krew pobrudziła jej suknię ociupinę.

Ekspedientka miła, pomagała
Po Annie wszystkie sprzątnęła rzeczy
Martwą Annę też posprzątała,
ale koszmar jej nie męczy.

Brak komentarzy:

stare