O krótkich pąkach, w spodniach.
rozłączyliśmy się, gdzieś na początku już samym.
Koniec już widzimy, a miał być na samym dole.
I to mnie dziwi.
Ktoś ciągle mówi, ja wiem, ja wiem.
Przypominam sobie imię, lecz jest zbyt Twoje.
Przyszłaś. Nigdzie nie widział Ciebie, wcześniej. Rzecz jasna.
Czy mogłabyś choć raz powiedzieć. Coś do mnie, coś takiego.
J.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
Kolejna analogia do snu?
Raczej kontynuacja. Albo i to samo?
Kto to tam wie.
Prześlij komentarz