piątek, 21 grudnia 2007

ciee-. eeń. ńn. c-c. 0202200202

Czasami rozwiązania są takie proste,
rzucające Cień na miasto, w którym żyjemy.

Aluzja do rzeczy niezwyciężonych, wiecznie się zmieniających,
ludzie siedzą i piją kawę, oglądają mecze i palą papierosy.

To stawia nas w świetle, łamie w kościach i
pakuje w pudełka plastikowe.

brakuj- brakkkk... -uje nam.

Brak komentarzy:

stare