poniedziałek, 8 października 2007

autumn's smell

tło: Aya "Over night"



Znajome chmury, stalowe niebo i ten zapach, przenikający głęboko do mojego ciała, niosący ze sobą jesień.

Każdy z nas ma chyba swoje dziwactwa, fetysze czy inspiracje. Ktoś wzdycha, kiedy widzi pierwsze przebiśniegi, innej osobie kręcą się łzy radości, gdy zobaczy gwieździste niebo. No, ja mam tak jeśli chodzi o jesień. Największym spełnieniem marzeń okazuje się wtedy wyjście na dwór, wzdrygnięcie się od chłodu, no i najważniejsze - zobaczenie stalowego nieba i poczucie tego specyficznego zapachu. Kocham!

Zastanawiałem się (a często to robię i piszę to słowo) nad tym, jak powinien wyjść ten blog, czego od niego chcę i co w nim ma być zawarte. Tak naprawdę, nie wiem. Na początku myślałem, żeby unikać w nim notek dotyczących różnych śmiechów. Sądziłem po prostu, że żarty, dowcipy i różne, specyficzne rozdziały mojego życia są nieprawdziwe, tworzą inny obraz mnie. Bałem się tego, a szczególnie kojarzyło mi się to ze starym blogiem, gdzie dziwne i niezbyt przyjemne rzeczy się działy. Chciałbym powiedzieć, że dużo się zmieniło, że już dorosłem, że nie robię głupot. Rzecz jasna, to nieprawda i chyba nawet dobrze. Dzięki tym złym, jak i dobrym wspomnieniom, jestem teraz taki, jaki jestem. Cieszę się, że właśnie na takiego człowieka wyrosłem. Może często zdarza mi się palnąć głupotę, urazić kogoś lub inną osobę bezczelnie obgadać za plecami, lecz jak ktoś już mówił wiele razy "człowiek uczy się na błędach".
___

Piosenkę 'w tle' słucham już któryś raz i nie mogę się nacieszyć. Ending z anime "Le Chevalier D'Eon", jakby ktoś był zainteresowany bardziej. Melodia z początku spokojna, nietypowa i ciągnąca za sobą nutkę tajemniczości. Później jest troszeczkę mocniejsza, ale niewiele. Piękny, urzekający głos wokalistki (tekst po angielsku, dodam) - wręcz nie mogę sobie wyobrazić innego, który by pasował do tej piosenki. Po połowie zaczyna się mocniejsza chwila, lecz, na szczęście, nie psuje to całkowitego efektu.
Muszę przyznać, że jeśli chodzi o piosenki z anime, to polecam także opening z "Ergo Proxy", jest genialny, ale jak na razie nie opanowała mnie wtórna 'faza' na niego, więc więcej o nim nie powiem, niestety/stety.
___

W przyszłości chciałbym zrobić coś wielkiego lub przynajmniej nietypowego. Stać się bohaterem na krótkie pięć minut, poczuć, że coś zrobiłem i że jest to na miarę większej liczby ludzi. Myślę, że komiks lub opowiadanie mogłoby mnie usatysfakcjonować (z czego pierwszą rzecz na pewno zrobię, jak tylko podszkolę umiejętność rysunku i grafiki komputerowej). Ciekawe co jeszcze przyjdzie mi do głowy?
Każdy człowiek, mam nadzieję, czuje potrzebę bycia kimś. Jest to, a przynajmniej tak sądzę, nieuniknione i piękne w jednocześnie. Z mojego punktu widzenia, ja już jestem bohaterem jednej z wielu przygód, które przeżyłem. Miałem tam przyjaciół, wrogów, z którymi walczyłem. Nie ratowałem księżniczek, ale szukałem. Nie walczyłem, ze smokami. Tych po prostu było mi szkoda. Może jestem egomaniakiem, ale takie podejście, jest dla mnie najbliższe i patrząc na to, co myślałem wcześniej, można powiedzieć, że przeszedłem wielką przemianę. Nie musiałem się przy tym ciąć jednak (od razu przypominam, błagam ludzie, jeśli to nie jest Wasz fetysz lub nie macie zwichrowań psychicznych, nie tnijcie się, bo to niczego nie dowodzi). Wystarczyły wtedy tylko, albo aż czarne myśli.

Notka dziwna, ale szczera. Oby takich było więcej. Może wyjdzie mi to na dobre?

11 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Opowiastka o Sukcesie i Pozornej Porażce.

Rynek skąpany w słońcu, pełen ulicznych artystów, ale tylko jeden prawdziwy się na nim znajduje. Niestety, na bruku.
Po brukowanej uliczce szybkim krokiem idzie kobieta ubrana całkiem elegancko, ze sportową torbą na ramieniu i błyskiem w oku.
Kobieta: Ojej! Kogo ja widzę! Co ty tutaj robisz?
Artysta Prawdziwy: Staram się na chleb jakoś zarobić... Maluję kamienicę całymi dniami i zastanawiam się, kiedy to się skończy... A co u ciebie, Kobieto?
Kobieta: Mam własną firmę, dostatnio żyję... Jeden z moich najlepszych okresów w życiu!
Artysta Prawdziwy: Ty nie musisz się martwić o swój chleb każdą minutę, święcisz sukcesy i żyjesz godnie prawdziwego życia. Ja zaś muszę doczekać swej śmierci, by dzieła me, ktoś docenił.
Kobieta: Ale Twoim imieniem będą nazywać ulice i szkoły, o tobie będzie w książkach. Moje imię będzie jedynie w rejestrze firmy pod hasłem: Założyciel.

bidzin pisze...

Piękne...

Powiedziałbym "postaram się być tym artystą" albo "pewnie skończę jak ta kobieta", lecz myślę, że obie syntezy są prawidłowe i błędne jednocześnie.

Anonimowy pisze...

Muszę to kiedyś upiększyć i rozwinąć... :)

Tak, masz rację, generalnie zapomina się tu o innych drogach, ale to nie jest celem takich opowiastek, chodzi jedynie o zobrazowanie pewnego zjawiska, prawda?
Ja pojmuję to tak: Kobieta święci sukces w chwili obecnej, w świeci całkowicie fizycznym, natomiast Artysta Prawdziwy jest ponad tę fizyczność, tak naprawdę stoi wyżej niż Kobieta.

Czy te postacie kogoś Ci nie przypominają?;)

bidzin pisze...

Nic nie przychodzi mi do głowy...

Szczerzę mówiąc, to moim marzeniem jest to, aby więcej ludzi się tutaj wypowiadało. Chcę stworzyć bloga, w którym moje notki by prowokowały do rozmów między ludźmi na różne tematy... Ciekawe ile będę musiał na to czekać :)?

Anonimowy pisze...

Heh, światowy potentat na rynku wózków widłowych... ;>

Pożyjemy, zobaczymy:) Ja już u siebie przestaję się powoli przejmować liczbą komentarzy u siebie:) Generalnie mi blog służy do literackiego uzewnętrzniania się:)

bidzin pisze...

Wiesz dobrze, że nie chodzi o komentarze :). Chodzi o rozmowę, o dyskusję :).

Niedługo zacznę robić opowiadanie :), albo scenariusz komiksu :).

Anonimowy pisze...

Nom;]

Łiiiii. A jak będzie po olimpiadzie, to może nawet umieszczę jej najlepszą część u siebie na blogu;]

bidzin pisze...

O czym piszesz na olimpiadzie :)?

Anonimowy pisze...

O komunikacji niewerbalnej... Jeszcze jakieś 6 stron + korekta:P

bidzin pisze...

O jej... Wspolczuje Ci troche :p.

Anonimowy pisze...

Minimum 10 stron A4 czternastką pisanie + obczajenie całej literatury, generalnie, z niej będą mnie pytać jak moja praca przejdzie X_X

stare